Z zaznaczoną talią jak u Brigitte Bardot czy o trapezowym kroju jak Twiggy? Sukienka jest zawsze modna. Warto jedynie mieć widzę na temat tego, w jaki sposób podkreślać dobre strony sylwetki, a ukrywać niedoskonałości. Tylko wtedy zawsze będziemy przyciągać spojrzenia płci przeciwnej.

Sukienki wisytowe w dużych rozmiarach

Autor: Rita Caro
Źródło: http://www.ritacaro.pl

Zbytecznie żalimy się na zbyt szerokie biodra, albowiem wystarczy, iż założymy sukienkę o szerszym dole, z konkretnie zaakcentowaną talią, a nikt nawet nie zauważy, że mamy problem z dolną częścią ciała. Jeśli jest wręcz przeciwnie – uwielbiamy swe krągłości, właściwa okaże się spódnica ołówkowa z ciemnej palety barw. Wówczas koniecznie wysoka szpilka!

Biust to część ciała, która najczęściej nam przeszkadza. Na to także jest rozwiązanie. Dla kobiet, które chcą wyszczuplić wizualnie sylwetkę powstał dekolt trójkątny, natomiast przy małym biuście i drobnych ramionach odpowiednie okażą się tzw. łódka i karo. Proporcjonalne sylwetki mogą pozwolić sobie na wszelkie odcienie i desenie sukienek. Kobiety o pełniejszych kształtach, powinny unikać dużych wzorów, jednak bez wątpienia nie muszą unikać kolorów. I nie obawiajmy się bieli. Zobacz: blog tematyczny.

Warto jednak założyć odrobinę mniej dopasowany fason, który ukryje fałdki w okolicach bioder. Odpowiednio dobrana, duża złota biżuteria, czy kopertówka w rozmiarze XXL odwrócą uwagę od krągłości. Zapomnijmy mimo wszystko o wąskich sukienkach w tym kolorze. Tam gdzie dodatkowe kilogramy – tam przeważnie celulit, który przy takim kroju sukienki, będzie widoczny jak przez lupę. I rada na zakończenie: nie zapominajmy o słusznie dopasowanych rozmiarach ubrań. Więcej w temacie: więcej.

Najnowsza kolekcja RESERVED

Autor: RESERVED
Źródło: RESERVED

Chodzenie w za małych sukienkach wizualnie sprawia, że jesteśmy zdecydowanie „większe” niż jesteśmy. Kobieta o rozmiarze 44-46, która ma wąską górę, a choć odrobinę szerszy dół będzie prezentowała się o wiele bardziej sexy i pięknie, niż wciśnięta w obcisłą, eksponującą jej fałdki sukienkę. Najważniejsze, to być ubraną, nie przebraną. Jeśli dany model sukienki poprawia nam nastrój, harmonizuje z naszym temperamentem i gustem – jest to strzał w dziesiątkę.